Najpopularniejsze zioła
Melisa
Uspokaja, łagodzi bóle głowy, usuwa zmęczenie. Nawet działa po ukąszeniach owadów, dobrze jest wtedy przyłożyć sobie roztarty liść melisy. A i jej hodowla nie jest zbyt skomplikowana sadzimy ją w przydomowych ogródkach.
Mięta
Jakże znana w naszych czasach. Jej liście mogą być stosowane zarówno jako susz w zimie ale i jako świeże liście od razu po zerwaniu ich z krzaczka. Pomaga nam złagodzić bóle pełności brzucha ale też pobudza apetyt. Nie każdy z nas wie że wypryski skórne potarte liściem mięty szybciej znikają. A stosowana jest w gastronomi, kosmetyce no i oczywiście w medycynie.
Nagietek
Ten piękny kwiat rabatowy o żółtych i pomarańczowych kwiatach stosowany jest przy zapaleniach jamy ustnej, pochwy czy gardła. Stosuje się go do płukanek do włosów, ale i pomaga przy oparzeniach.
Pokrzywa
Zbiór pokrzywy przypada od maja do września czyli aż pół roku możemy się cieszyć że jest w przyrodzie. Młode zbiory wczesno majowe pokrzywy pomagają nam w niedoborze soli mineralnych utraconych podczas zimy. Jest rośliną moczopędną, zwiększa liczbę czerwonych krwinek w naszym organizmie a także pobudza naszą trzustkę do pracy. Pokrzywę stosujemy także w kosmetyce dodając ją do szamponów co pomaga w mniejszym przetłuszczaniu się włosów.
Rumianek
Ten także jest znany młodym mamom, bo to on pomaga w pozbywaniu się gazów, łagodzi ból brzucha u maluchów. Ale także dodawany jest do kosmetyków dla maluchów, bo łagodzi i mało uczula. Od maja do lipca zbiera się koszyczki rumianku z którego potem sporządza się napar.
Szałwia
Zioło bardzo aromatyczne, stosowane przy zapaleniu gardła czy migdałków, działa przeciwbakteryjnie, a także napar łagodzi zmęczone opuchnięte oczy . Gdy ją pijemy systematycznie to uspokaja nas.
Anyż
Liście podobne do natki pietruszki. A samo zioło wykorzystwane jest przy przeziębieniach – wykrztuślnie, bólach brzucha – rozkurczowo. Dlatego też polecany jest młodym karmiącym mamom.
Arnika górska
Nieoceniona przy stłuczeniach i ranach, lecz nie otwartych, działa przeciwobrzękowo. Dlatego też dodawana jest do kosmetyków, kremów, maści.
Bazylia
Traktujemy ją dziś jako przyprawę bo nie każdy wie, że jest ona pomocna w trawieniu, działa odświeżająco i poprawia nastrój.
Brzoza
Na wiosnę przed pojawieniem się pączków odciągamy z niej sok, który pomaga w odtruciu organizmu. A wywar z liści działa moczopędnie i przeciwbakteryjnie na zakażony układ dróg moczowych.
Dzika róża
Jej owoce to same witaminy, przede wszystkim witamina C ale także A,E i K. Herbatki pomagają przy przeziębieniach i osłabieniu organizmu a także jest pomocna przy zapaleniu wątroby czy problemach przewodu pokarmowego.
Kruszyna
Kora i owoce kruszyny używane są w przypadkach zaparć, ponieważ działa przeczyszczająco. Nie można jej stosować w ciąży i przy przewlekłych zaburzeniach układu pokarmowego oraz układu moczowego.
Lubczyk
To zioło, któremu nadaje się właściwości magiczne inaczej zwany jest afrodyzjakiem. Ale jego korzeń traktuje się jako dodatek do mieszanek używanych w leczeniu układu moczowego, działa rozluźniająco na mięśnie przyjelitowe, zapobiega bólom brzucha i wzdęciom.
Jest też kilka wspaniałych rad, porad czy wskazówek dla osób które wchodzą w świat ziół. Jak zbierać , jak suszyć, jak przechowywać, a na końcu co z nich robić. Jak zbierać już wspominałam, ale pozwolę sobie przypomnieć. Nasiona -zbiór prowadzimy podczas suchego dnia, strącamy dojrzałe nasiona do woreczków papierowych i ucinamy potrzebne pędy rośliny a potem w ciemnym, suchym i przewiewnym miejscu przechowujemy przez dwa tygodnie a następnie zamykamy w hermetycznym naczyniu. Korzenie ziół dokładnie czyścimy po wyciągnięciu ich z ziemi, następnie tniemy na małe kawałki i suszymy na piecu do sześciu godzin a następnie także zamykamy w szczelnych naczyniach nie pozwalając aby wilgoć się do nich przedostała. Wyciągi z ziół – tu stosujemy suszone lub swieże rośliny zalewamy je gotującą wodą pozostawiamy na 5 minut a po upływie tego czasu odcedzamy i sa gotowe do spożycia. Wywary – tu stosujemy korzenie lub nasiona, które początkowo moczymy w zimniej wodzie a następnie pod przykryciem zagotowujemy aż do momentu gdy pozostanie w garnku ćwiartka wody i wtedy przecedzamy. Nalewka – tu stosujemy 100gram suszonych ziół lub też 250 gram świeżych następnie zalewamy je 5 ml spirytusu, pozostawiamy na dwa tygodnie a po tym czasie odcedzamy. Maść – topimy 250 gram wazeliny poczym dodajemy 30 gram suszu lub proporcjonalnie trzy razy więcej świeżych ziół, gotujemy ok. dwóch godzin i odcedzamy.
Uprawiany zarówno do celów ozdobnych jak i jadalnych. Herbatki z hibiskusa mają za zadanie poprawę pracy wątroby, wzmocnienie układu odpornościowego, obniżenie poziomu cukru we krwi, przyspieszenie przemiany materii a także oczyszczenie organizmu z toksyn. Zawiera dużo witaminy C oraz wapnia.
Majeranek
Z czym kojarzy się ziołolecznictwo? Pierwsze skojarzenie to leczenie ziołami i tak jest też rzeczywistości. Zioła w medycynie odgrywają znaczącą rolę z powodu ich wielorakich funkcji oraz właściwości. Gdzie można znaleźć odpowiednie zioła? Można je znaleźć wszędzie: od pól i łąk, po lasy i góry aż do nabrzeży morskich. Czy istnieją gatunki ziół, które są bardzo do siebie podobne jednakże jedne mogą być zagrożeniem dla zdrowia a drugie wręcz przeciwnie? Z ziołami jest jak ze zwierzętami, istnieje dużo gatunków i często niektóre gatunki ze względu na bliskie pokrewieństwo są do siebie podobne. Jedyne, co może je odróżnić to występowanie w różnym klimacie oraz pewne pomniejsze różnice w fizjonomii. Jako przykład zioła pokrewnego, ale posiadającego te same właściwości lecznicze można podać rumianek alpejski i rumianek patagoński. Te zioła w medycynie odgrywają mniejszą rolę niż na przykład szałwia czy dzika róża, ale w regionalnej tradycji medycznej (Patagonia, Szwajcaria, Austria) są one ważnym elementem w domowej medycynie. Często zioła te pojawiają się jako motywy roślinne na herbach lub nawet godłach poszczególnych miast i prowincji. Kolejne skojarzenie związane ze słowem ziołolecznictwo to domowa medycyna alternatywna. Gorące ziołowe herbatki, mocniejsze przyprawy w daniach dla osób chorych albo wyciągi z ziół w postaci olejków służących najczęściej jako podgrzewacze dla ciała. Kojarzy się to również ze starszymi kobietami ze wsi, które wychodzą na całe dnie do lasów w poszukiwaniu odpowiedniego zioła, aby potem przyrządzić z nich jakieś lekarstwa na czarną godzinę. Zioła w medycynie wzięły swój początek najprawdopodobniej albo jeszcze w starożytnej Mezopotamii albo w starożytnych Chinach. Najprędzej wydaje się prawdopodobna ta druga wersja, ze względu na wszechstronność Chińczyków oraz pomysłowość i umiejętność eksperymentowania. Ziołolecznictwo nie było dziedziną, która powstała na przełomie kilku lat. Czas potrzebny na powstanie tej dziedziny medycyny musiał trwać całe wieki, ze względu na bogactwo ziół w świecie przyrody oraz ze względu na czas obserwacji, w jaki sposób organizm reaguje na daną roślinę. Współcześni ludzie mają pod tym względem szczęście, gdyż znają już niemal cały świat przyrody, co za tym idzie wszystkie rodzaje ziół albo przynajmniej 90% całych zasobów i wiedzą też do jakich rzeczy owe rośliny się przydają i jak reaguje organizm. Patrząc na ogólnoświatowe zasoby ziół, trzeba z dumą przyznać, że polskie zbiory ziół ze sztucznej produkcji stanowią 16-20% światowej produkcji. Nie zapominajmy też, że zielarze mają swoje własne święto przypadające na 15 sierpnia. Wtedy to (w przypadku) katolików, udają się do kościołów, aby podziękować za udane zbiory. W wielu sanatoriach czy prywatnych gabinetach (jeśli są otwarte) obowiązują zniżki dla wszystkich klientów. W większości wsi i mniejszych miast odbywają się odpusty, gdzie można nabyć rozmaite zioła i inne dary natury. Podsumowując, ziołolecznictwo to jedna wielka dziedzina, skupiającą wokół siebie nie tylko osoby, które na niej zarabiają bądź dzięki niej pomagają, ale przede wszystkim, które się nią interesują.